Milicjanci, ktorzy sie pozniej pojawili, nie wezwali karetki pogotowia. Pogotowie zawiadomila mieszkajaca w sasiedztwie lekarka, ktora widziala wypadek. Gdy Irena trafila do szpitala, wejscia do jej pokoju chronili nie milicjanci, a funkcjonariusze SB. Nie dopuscili do zapadlej w spiaczke Ireny nawet ojca Czumy, ktory przyszedl z ostatnim namaszczeniem.
Gdy po kilku tygodniach odzyskala swiadomosc, ordynator powiedzial jej, ze musi spedzic w szpitalu jeszcze wiele tygodni. Kilka dni pozniej poszedl na urlop. Jego zastepca, lekarz G. natychmiast kazal jej wynosic sie ze szpitala. Ponoc, jak stwierdzil: "brakuje lozek".
Milicjanci
- January 14, 2009
0 Odpowiedzi na Milicjanci